niedziela, 12 maja 2013

Rozdział 2

-Pomogę ci..-rzekł.Sięgnął po swój portfel,wyciągnął z niego dużą sumę pieniędzy.Nie mogłam,nie chciałam ich przyjąć,jemu napewno też by się przydały.
-Proszę.-wręczył mi banknoty do ręki.Przeliczyłam je,chciał mi podarować 5 tys funtów.
Odłożyłam pieniądze,nie chciałam ich wziąć.Poradziłabym sobie w inny sposób,wzięła prace dorywczą.Ale nie chciałam żyć na pożyczkach i "prezentach" na życie.
-Nie wezmę tego.Weź te pieniądze dla siebie,tobie pewnie też się przydadzą.-powiedziałam.Jednak chłopak nie dawał za wygraną.Jego ciepła dłoń chwyciła moją.Czułam jego ciepły oddech,jego twarz zbliżała się do mojej.Emocje dały za wygraną.Odwróciłam swoją głowę,tak aby nie mógł ucałować moich ust.Popatrzyłam na niego,wpatrywał się w podłogę szukając na niej interesującego punktu.
-Przepraszam,za daleko się posunąłem.-szepnął.Siedzieliśmy w ciszy jeszcze kilka minut,czułam się nieswojo w zaistniałych okolicznościach.
-Muszę już iść.Żegnaj Zayn.-powiedziałam przytulając go na pożegnanie.Ruszyłam w stronę drzwi,otworzyłam je.Gdy schodziłam po schodach zorientowałam się,że zapomniałam wziąć mojej torebki.Zawróciłam.Weszłam do pokoju w poszukiwaniu jej.
-Przepraszam,zapomniałam torebki.-rzekłam oschle.Czułam się przy nim skrępowana,doskonale zdawałam sobie sprawę z tego,że chłopak praktycznie przez całe nasze spotkanie rozbierał mnie wzrokiem.Nie chciałam mu jednak zwracać uwagi,ponieważ wyszłabym na idiotkę.Prostytutka,którą denerwuję rozbieranie wzrokiem.Chwyciłam moją torebkę,ostatni raz spojrzałam na chłopaka.On również skierował wzrok ku mojej osobie.Jego piękne,brązowe oczy były pełne pożądania oraz smutku.Piękne,brązowe oczy były jego bronią,hipnotyzowały mnie.Ich blask był niespotykany,Zayn był zdecydowanie chłopakiem z najpiękniejszymi oczami jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Ocknęłam się,odwróciłam się i wyszłam.Zeszłam ze schodów,nałożyłam na siebie płaszcz oraz nałożyłam buty na nogi,wyszłam z jego domu.Nigdy wcześniej się tak nie zachowałam,ten chłopak sprawiał,że nie mogłam z nim tego zrobić.Wiem,że prostytucja to nie jest dobry sposób na zarabianie pieniędzy.Szukałam pracy wiele razy,nic z tego nie wyszło.Nie robię tego dla siebie,robię to dla mojej siostry,która niczemu nie jest winna.Ona przecież sama na siebie nie może zarobić.Moje serce raduję się,kiedy na jej twarzy pojawia się uśmiech.Gdyby rodzice byli z nami,nie musiałabym tego robić.Moje życie wyglądało by zupełnie inaczej.Nie,nie mam im tego za złe,oni chcieli dla nas jak najlepiej a to,że nie mieliśmy zbyt dużo pieniędzy to była już inna sprawa.Wiem,że oni chcieli dobrze.Jednak ciężko jest to wytłumaczyć Mary,to dziecko i nie wiele jeszcze rozumie.
_________________________________________________________________
Hej!:) Przepraszam,że rozdział jest taki krótki,zupełnie nie miałam weny do napisania dłuższego.Proszę was komentujcie,piszcie swoje opinie.Błagam o komentarze!:) 

3 komentarze:

  1. Świetny blog i rozdzial ;) nmg sie doczekac nn ;p
    ~Caroline/Blue xoxo
    goodnightblue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. I love it :*
    Czekam na następny!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O ja pierdziele..
    Przepraszam. :D ale too cudowne..
    znaczy rozdział.. ten i poprzedni też. :)
    Uwielbiam to!

    Przepraszam, że dopiero teraz do Ciebie zajrzałam, ale nie bardzo miałam czas. :) Ale teraz już na pewno będę wchodziła, czytała i komentowała. :D
    Z NIECIERPLIWOŚCIĄ czekam na następny! :))

    i również zapraszam do mnie.
    http://welcomeeetomyworldd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń